RSS
czwartek, 19 czerwca 2008
***
pokazał mi brata -
zgiął go w pół, mały krył się na widowni
on podszedł i jak materac - w pół!
skuczałam, więc
pokazał mi brata - brezent i jedyne do rozpoznania
stopy
zarządził drugi akt
i już zapraszałam go na herbatę
przechadzał się w pelerynie
taki zasadniczy,
nam z Jarkiem dłonie w siebie wrastały
język cierpł i nie wolno było się zdradzić.
Zawołał Jarka do siebie i zasnął
uciekłam gubiąc buty po pomoc
Sąsiadka mówi: zadzwoń,
niech się Jarek obudzi, wymknie
Zadzwoniłam.
Przerwał mu rozmowę.
Wiedziałam, że niedługo mi go pokaże.
wtorek, 25 marca 2008
***

Pan Jodełka sadził drzewka pod garażem

nóżki miał jak patyczki

jak balonik główkę

i pożar w oczyskach

drzewka rosły w niewidzialność

i w niewidzialność odjechał

Pan Jodełka na czarnym rowerze

sąsiedzi orzekli że zawezwano go

w ważnej sprawie

żona postawiła kolację

- nawet jak cię nie widać grymasisz

chłopcy znaleźli rower

słodką wieczorną zagadkę 

 

czwartek, 13 marca 2008
W STARYM KINIE

W miasteczku Kent

proboszcz Jan Kent

zamknął się w starym kinie "Kent"

wierni marzli czekali wołali

a proboszcz siwiał i modlił się w dal

Z czterech stron kina

wyły cztery kundle

i chmury obsiadły wierzchołki drzew

aż pewnej nocy

zamiast księdza Jana

w drzwiach stanął

Richard Chamberlain 

środa, 12 marca 2008
ZAMIESZKANIE

posprzątam

przewietrzę 

zasadzę stół 

na sufitach wiją się wielbrzyby

tłustymi ustami szepczą zaprosiny 

czwartek, 06 marca 2008
WESSELE

kaftan panny młodej migdałowo biały

panna młoda tańczy bębniarzom

mnichom-kajakarzom

przybyli zza góry trzej oceanowie

mnisięta łapią welon z cukru

unoszą główki widzą jak się zbliża

frasobliwy szczupły żuk 

poniedziałek, 03 marca 2008
ODWIEDZINY

prosto z pracy i pełen prezentów

schyla się

przytula

siadam za nim

wyciągam opowieści

ze zmęczonych skrzydeł 

środa, 27 lutego 2008
***

mojej przyjaciółce urodził się ojciec

kołysała go wśród przekleństw

na złość krył się wśród plam na prześcieradle

któregoś dnia wyszedł

przez otwarte usta 

B.B.

mam zwierzęta

z nosami na oścież

sierść tańczy na stołach

stąpa wśród talerzy kot

psu nieposłuszne są łapy

na śliskiej podłodze

 

odwiedzam kota i psa

łóżko obrane z kapy

przywierają do pościeli

samotne i syte 

 

poniedziałek, 25 lutego 2008
***

lepkie hale fabryczne

przetykane gruszami

skwar obłapia mnie w talii 

dom mój słodki od konfitur

od tytoniu błękitny

mruczący wytwornie

kołysze się wzdłuż kręgosłupów kmienic

pokłania się dachom 

lato suszy się w pętach

odkrawam maleńkie poranki 

TŁUSTY CZWARTEK

pan malarz zostawia pączki na stole

z powrotem przywdziewa roboczy wąsik

i daje susa w gruz 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5